Hommage à Unabomber

Autor: Piotr Jemioło, Gatunek: Poezja, Dodano: 09 lipca 2018, 12:15:04

 

Z seryjnych morderców najbardziej lubię

polskiego emigranta, Teda Kaczynskiego.

 

Nie paprał sobie rąk krwią jak koledzy,

gdyż od dziecka mdliło go na jej widok.

 

Nie smażył serc ofiar na podwieczorek,

choć ponoć wysoce cenił inne podroby.

 

Do szczęścia wystarczała mu mała chatka,

bomby z mchu i gwoździ, matematyka.

 

Całymi dniami pisał ten swój manifest,

a nocą śnił o broni zdolnej ucapić

 

choćby i najcwańszego technofila.

Oto prekursor listów z wąglikiem,

 

inspiracja zwaśnionych sąsiadów:

człowiek na nasz obraz.

 

 

09.07.2018

Komentarze (11)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się