[Odkąd w kwietniu zatrułem się kebabem]

Autor: Piotr Jemioło, Gatunek: Poezja, Dodano: 10 września 2017, 13:18:02

 

Odkąd w kwietniu zatrułem się kebabem,

nabrałem podejrzeń do Turków i tureckiej kuchni.

Nie lepiej było zjeść wrocławską knyszę, mamine

klopsiki? Moje życie potoczyłoby się inaczej,

 

a tak myślę o maczecie w volkswagenie ojca.

Czy mój ojciec wiedzie podwójne życie

i po zmroku wyrzyna Turków

w odwecie za skażone mięso?

 

Jeśli kocha syna, byłby zdolny do takich czynów.

Jeśli syn kocha ojca, nie myślałby o nim

jako o krwiożerczym popaprańcu. 

 

Mama nie wierzy,

że któryś z synów odwiedzi ją na cmentarzu.  

Chyba nie ma o nas najlepszego zdania,

choć ja akurat zawsze chwalę jej przepyszne

 

klopsiki w sosie koperkowym.

 

09.09.2017  

Komentarze (17)

  • Zamieniłbym jednak mniemanie na zdanie, a tak to git.

  • Dzięki za radę. Zmieniłem :)

  • Durnowate. Oklepane.

  • Jeżu, z pewnością masz rację :)

  • Durnowate. Oklepane.

  • Co oznacza ten pierwszy przymiotnik?

  • Głupawe; brzydkie.

  • Przedszkole, krasnoludki.

  • Haluny, zwidy.

  • Ja nie mam ani takich myśli, ani takich problemów, ale to może wynikać z braku uprzedzeń tego typu, to ja takiego wierszyka nie napiszę, ale jak tak myśli większość, to fakt, niech Pan raduje większość

  • Rozumiem Pani wątpliwości, aczkolwiek proszę wziąć pod uwagę fakt, że w żadnym miejscu nie wartoaciuje pozytywnie postawy prezentowanej przez podmiot liryczny.

  • Jeśli kocha syna, byłby zdolny do takich czynów.
    Jeśli syn kocha ojca, nie myślałby o nim
    jako o krwiożerczym popaprańcu.

    Jakoś dziwnie to zapisane.
    Może lepiej zabrzmiałoby tak:

    Jeśli kocha syna, jest zdolny do takich czynów.
    Jeśli syn kocha ojca, nie myśli o nim
    jakO o krwiożerczym popaprańcu.

    W dalszej części wiersza mógłbyś skupiać się wciąż na jednym synu, tym, który tu mówi od początku.
    Dlaczego wprowadziłeś "nas"?
    Czy mama traktuje ojca jak dziecko, jak swojego drugiefgo syna?

    Troszkę byle jakie jest to wprowadzenie 'nas": "Mama (...) nioe ma o nas najlepszego zdania".

    Lepiej byłoby, gdybyś napisał:

    Mama nie wierzy,
    że syn odwiedzi ją na cmentarzu.
    Chyba nie ma o mnie najlepszego zdania,
    choć ja akurat (...)

  • Wiem, pomyślałam o czymś innym, ale to może jak dygresja:podobno ludzie już odbierają komunikaty wprost, mam na myśli
    czytelników, oby:),-nie poetów, więc z tym
    czytaniem sarkazmu,ironii,drugiego dna bywa już różnie.

    • . .
    • 12 września 2017, 08:35:00

    Brzmi to dla mnie jak ćwiczenia z Auschwitz http://www.fzp.net.pl/ksiazki/zycie-prywatne-esesmanow-w-auschwitz

  • Dla ścisłości: knysza tylko lubelska, jednak. Wrocławski to nadal kebab.

  • https://pl.wikipedia.org/wiki/Knysza. Wikipedia kłamie.

  • Boże, to ja już nie wiem, trzeba zapytać Kamila Brewińskiego, znanego knyszologa

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się