Nie zapomnij podlać bukszpanu

Autor: Piotr Jemioło, Gatunek: Poezja, Dodano: 11 sierpnia 2017, 23:27:54

 

Tęsknię, ale miejscowe chmury są tak

fotogeniczne, że wszędzie łażę 

z telefonem, pstrykając zdjęcie

za zdjęciem, i po prostu nie wyrabiam

już z tą tęsknotą. Ostatnio, gdy

jakiś koleś uśmiechnął się do mnie

w kolejce po sery, myślałam, że to

taki wrodzony grymas lub, nie daj

boże, objaw strasznej choroby.   

Ludzie są mili, nie to co w Krakowie,

w barach nie gapią się na moje cycki,

jakbym sobie poplamiła bluzkę

sokiem. Można palić w środku,

nikt się nie przyjebie: a nawet jeśli,

to z innych, nieistotnych, przyczyn.

Wiatr przegania właśnie hałastrę liści

i lepiej śledzić jego wściekłe ruchy

z bezpiecznej pozycji, choćby sącząc

jedno piwo przez cały wieczór.

Hajsu nie starcza, ale wierzę,

że prześlesz sumkę stosowną

do moich potrzeb. A więc tęsknię,

choć szału nie ma i chętnie gdzieś

bym wyszła, lecz rynek zapchany,

deszcz siecze na oślep, wiatr

zrywa dach i w sumie

to nie mam z kim.

 

Komentarze (11)

  • może być :)

  • najs

  • Piotrze szykuj pytonga Artomiuk wlasnoustnie ja ci wypoleruje - wspolczuje

  • Mój pytong jest zawsze gotowy do działania :)

  • sorki ale jestem raczej aktywem w te klocki ;)

  • nie wiem skąd mi się to "raczej" wzięło xp

    wracając do tekstu drażni mnie trochę zapis.
    osobiście widzę to jakoś tak:


    "Tęsknię, ale miejscowe chmury są tak fotogeniczne, że wszędzie łażę
    z telefonem, pstrykając zdjęcie za zdjęciem, i po prostu nie wyrabiam
    już z tą tęsknotą. Ostatnio, gdy jakiś koleś uśmiechnął się do mnie
    w kolejce po sery, myślałam, że to taki wrodzony grymas lub, nie daj
    boże, objaw strasznej choroby.
    Ludzie są mili, nie to co w Krakowie, w barach nie gapią się na moje cycki,
    jakbym sobie poplamiła bluzkę sokiem. Można palić w środku,
    nikt się nie przyjebie: a nawet jeśli, to z innych, nieistotnych, przyczyn.
    Wiatr przegania właśnie hałastrę liści i lepiej śledzić jego wściekłe ruchy
    z bezpiecznej pozycji, choćby sącząc jedno piwo przez cały wieczór.
    Hajsu nie starcza, ale wierzę, że prześlesz sumkę stosowną
    do moich potrzeb. A więc tęsknię, choć szału nie ma i chętnie gdzieś
    bym wyszła, lecz rynek zapchany, deszcz siecze na oślep, wiatr
    zrywa dach i w sumie to nie mam z kim."

  • Podoba mi się .

  • ciekawe pisanie.)

  • Porządny tekst, formalnie bdb

    • . .
    • 13 sierpnia 2017, 13:21:08

    Technicznie, nie pasuje mi "hałastra", która jest raczej czymś w rodzaju "hałaśliwej zgrai", natomiast liście trudno nazwać hałaśliwymi, poza tym spox.

  • Na początku była 'ferajna' :) może rzeczywiście przy niej zostanę.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się