Święta rodzina

Autor: Piotr Jemioło, Gatunek: Poezja, Dodano: 05 września 2017, 00:32:51

                                           

                                           fenomenalnym feministkom

 

Córce, którą urodzę na wiosnę, mogę powiedzieć,

że będzie śliczna jak słonecznik. Dam jej imię po babce

albo jakiejś świętej. No i fajnie. Szalenie się podjarałam

 

tym porodem. Mam za oknem maciupkie pole lawendy,

więc ukręcimy sobie suszka, Oleńka, i zawiesimy

nad kuchenką. Niech dynda ten skazaniec, niech linieje.

 

Trudne słowo, ale warto je poznać: jak Gargamel

i Belfegor, jak Golgota i Godzilla. Bóg.

Zaplusujesz u kumatych, poznasz wnet

 

przyszłego męża. Albo zostaniesz sama. Wystrzegaj się

gołodupca i kurwiarza. Mamie nie miał kto doradzić.

Ech, nie ma co płakać nad rozlanym. Jakoś to będzie,

 

od czego są socjale! Tatuś nauczy cię kibolskich

przyśpiewek. Zaprowadzi na mecz, na mszę,

na cmentarz. A tymczasem słuchaj ramówki radia ZET,

 

bo od płyt z Szopenem torsje gwarantowane –

jakby chmara bzyczących insektów narobiła rabanu.

Taka się zrobiłam chamka na stare lata, że nic

 

z kultury wyższej mnie nie kręci. Chamką wpełznę

do nieba. Trochę wstyd tak się wyrzec korzeni. 

Rodzona córka mnie kopnie w zadek, czyli Ty,

 

Justynko, Kasiu, Ewcio, Edytko, Hortensjo, Brunhildo.

Które, według ciebie, najlepsze? Przemyśl kwestię,

a teraz popij soczek, possij smoczek i wciągnij na usta

 

najszerszy z możliwych uśmiechów.

Wtedy może na serio cię urodzę.

 

 

04.09.2017

Komentarze (3)

  • No i git, pojechane. A będzie coś dla chujowych szowinistów?

  • Oczywiście :) Już mam tytuł gotowy :)

    • . .
    • 12 września 2017, 17:52:44

    Nie trzeba, ten OK

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się